piątek, 7 lipca 2017

Czas pogardy – Andrzej Sapkowski

„Czas pogardy” – druga powieść cyklu o Wiedźminie Geralcie. W tej części robi się naprawdę poważnie…


__________________________________________________________________________________

UWAGA!!! Poniżej znajduje się krótkie streszczenie fabuły. Jeśli was ono nie interesuje, zjedźcie od razu niżej :)


Ciri znajduje się pod opieką Yennefer. Wraz czarodziejką udaje się na wyspę Thanedd, na wielki zjazd magów. Wcześniej jednak dziewczyna ucieka do pobliskiego Hirundum, gdzie przebywa Geralt. W taki sposób doprowadza do spotkania Yennefer i wiedźmina.

Tą właśnie drogą Geralt dostaje się na zjazd magów, do tego kłębowiska szpiegów, intrygantów, spiskowców i manipulantów. To wydarzenie ma zupełnie zmienić dalsze losy całego świata. W trakcie zjazdu dochodzi do puczu. Środowisko magów podzieliło się na dwa obozy: szpiegów Nilfgaardu i tych, którzy chcą ich wytępić. Dochodzi do prawdziwej walki, z której niewielu wyjdzie żywych. Yennefer wprowadza Ciri do zgromadzenia. Dziewczyna zaczyna wieszczyć. Widzi w swoich wizjach zagładę i śmierć. Później Yennefer pomaga Ciri uciec. Dociera ona do Wieży Mewy, gdzie znajduje portal do teleportacji. Jej śladami rusza Geralt i zdrajca – czarodziej Vilgefortz. Okazuje się, że to on ochraniał Rience’a. Czarodziej pokonuje wiedźmina i zostawia go zmasakrowanego. Z ratunkiem przychodzi Triss Merrigold.

Yenner i Ciri znikają. Geralt leczy rany ukryty w lesie driad. Tam dociera do niego Jaskier. Przekazuje mu smutne wieści. Porządek znanego im świata uległ totalnym zmianom. Nilfgaard zajmuje kolejne krainy i nie napotyka większego oporu.

Ciri przez portal dostaje się na tzw. Patelnię, straszną pustynię, na której nikt nie ma szans przeżyć. Kiedy jest już bliska śmierci, z pomocą przychodzi jej niespodziewanie jednorożec. Dziewczyna niedługo cieszy się wolnością. Trafiają na nią wysłannicy cesarza Nilfgaardu, który rozesłał najlepszych ludzi w poszukiwaniu Ciri. W jednej z karczm Ciri udaje się wydostać i w taki sposób trafia do bandy Szczurów.

________________________________________________________________________________

Tytuł książki doskonale oddaje klimat powieści. Nadeszły trudne czasy dla Ciri i Geralta, czasy wojny, ognia i śmierci. To nie magiczne istoty są teraz największym niebezpieczeństwem. To sami ludzie są groźni.

Pierwszeństwo na scenie magia i mitologia musi oddać bardziej przyziemnym sprawom – polityce i spiskom. Szpiedzy są wszędzie. Każdy trzyma jakąś stronę. W całym tym paskudnym bałaganie wiedźmin Geralt z Rivii jest jedynym, który nie opowiadać się po żadnej ze strony, który chce być neutralny. Ale neutralność jest podła i przyjdzie mu za nią zapłacić wysoką ceną.

W „Czasie pogardy” przaśny i buńczuczny humor ustępuje miejsca czarnemu. Nikomu nie jest wesoło, ale każdy, czy to żołdak, wojak, czy anachroniczny wiedźmin muszą sobie z tym radzić.

Coraz więcej dowiadujemy się o samej Ciri. Odkrycie tego, kim była jej straszna praprababka otwiera przed nią i całym światem potworne perspektywy. Możliwości Ciri są wręcz niewyobrażalne. Czy jednak ona sama je odkryje?

A najbardziej Sapkowski zaintrygował mnie jednym maleńkim wtrąceniem zajmującym zaledwie kilkanaście linijek. Dał bowiem do zrozumienia, że mocą Ciri i losami świata decyduje nie przeznaczenie, a wyższe, bliżej nieznane istoty. A do istot tych należy jednorożec, którego spotkała Ciri na pustyni. Jestem bardzo ciekawa, jak potoczy się dalej ten wątek.

Poniżej cytat będący mieszanką czarnego humoru i wolnej interpretacji rodzimej historii, tej z okolic roku 68.:
„To nie będzie zwykła wojaczka, chłopy. Jakąś durnotę nowoczesną wymyślili wielmożni. Jakieś wyzwalanie, czy coś takiego. Nie idziem wroga bić, ale na te, no, nasze odwieczne ziemie, z tą, jak jej tam, braterską pomocą. Tedy baczność, co powiem: ludzisków z Aerdin nie ruszać, nie grabić...(…) Rzekłem, nie mordować, nie palić, bab…

Zyvik przerwał, zamyślił się.

- Baby – dokończył po chwili – gwałcić po cichu i tak, coby nikt nie widział.”

A na sam koniec króciutki, ale jaki treściwy opis Geralta: „Włos miał biały, gębę paskudną i srogi miecz na plecach.”

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.